42. Podsumowanie kwietnia 2022 - wydatki na jedzenie
Aktualnie jesteśmy rodziną 2 + 2 (dzieci mają 4 lata i rok). W kategorii jedzenie w kwietniu wydaliśmy 828,15 zł. Kategoria jedzeniowa dzieli się u mnie na poniższe podkategorie:
a.) Jedzenie do domu (zakupy spożywcze) – 573,40 zł
b.) Jedzenie na mieście – 127,96 zł
c.) Jedzenie do pracy (głównie kawa do pracy męża) – 0,00 zł
d.) Alkohol - 66,87 zł
e.) Jedzenie „śmieci”, czyli słodycze, chipsy itp. – 59,92 zł
Poniżej lista kategorii produktów spożywczych, na które wydawaliśmy pieniądze w kwietniu:
- Warzywa – 29,41 zł
- Owoce – 47,29 zł
- Pieczywo – 35,37 zł
- Mleko – 17,98 zł
- Jajka – 27,85 zł
- Wędlina (na kanapki, parówki) – 95,21 zł
- Sery (żółte, mozzarella, feta, twarożki) – 58,91 zł
- Mięso (kurczak, indyk, wołowe, wieprzowe itp.) – 21,37 zł
- Ryby – 9,40 zł
- Jogurty (naturalne, smakowe, serki homogenizowane) – 32,48 zł
- Mrożonki (warzywa i owoce mrożone) – 3,98 zł
- Kawa, herbata – 5,47 zł
- Puszki (jedzenie w puszkach np. kukurydza, tuńczyk, ananas) – 18,70 zł
- Masło, margaryna – 11,92 zł
- Kasza, ryż, makaron – 6,72 zł
- Mąka, cukier – 13,94 zł
- Przyprawy – 0,00 zł
- Suszone owoce – 2,87 zł
- Słoiki (musztarda, majonez, ketchup, koncentrat pomidorowy) – 14,25 zł
- Płatki śniadaniowe (owsiane, kukurydziane, ryżowe) – 2,84 zł
- Do deserów (budyń, galaretka, kisiel, kajmak, wiórki kokosowe) – 11,07 zł
- Dla dzieci (tubki owocowe, kaszki) – 0,00 zł
- Inne (ciasto francuskie, masło orzechowe, napoje, mleko w proszku, gotowe dania, inne) – 106,37 zł
Na miesiąc kwiecień zakładałam wydać 650 zł w kategorii zakupów spożywczych i w tym miesiącu udało mi się zmieścić w zakładanej kwocie. Pomimo tego, że w kwietniu wypadały święt wielknocne orz urodziny moich dzieci, to wydałam 88% zakładanego budżetu. Regularnie opróżniałam zamrażarkę oraz szafki kuchenne. Obserwowałam również promocje w sklepach na produkty, które mi się kończyły i gdy trafiła się okazja, to kupowałam na promocji. Również korzystam w Lidlu z okazji i kupuję produkty z pomarańczowymi etykietami (50% taniej) oraz poluję na obniżki w Kauflandzie. Zauważyłam, że ostatnio rzadko odwiedzam sklep Biedronka - tak naprawdę chodzę tam tylko po produkty, które mają w promocji i których regularnie używam.
Jedzenie na mieście w tym miesiącu to kilka razy zamówiona pizza, jeden wypad do McDonald's oraz jakieś jedno zamówienie w restauracji dla męża (pracował na wyjeździe cały dzień). Już dawno nie mieliśmy tutaj tak dużej kwoty. Zatem w tym miesiącu wydane: 127,96 zł.
W tym miesiącu do pracy nic nie kupowaliśmy. Zatem tutaj: 0,00 zł.
W tym miesiącu planowany był zakup szampanów na urodziny, ale poza tym mąż kupił na promocji piwa (była promocja 12+12 gratis), więc kategoria alkohol w tym miesiącu: 66,87 zł.
Wydatki związane ze słodyczami są traktowane u mnie jako osobna kategoria pod nazwą „śmieci”. Staramy się nie kupować dużo słodyczy, bo jak wszyscy wiemy są one niezdrowe, a ich ceny wcale do niskich nie należą. Piekę sama ciasta i przyrządzam różnego typu desery. W tym miesiącu poszaleliśmy z tą kategorią. Kilka razy kupiliśmy chipsy, jakieś herbatniki oraz słodycze wielkanocne na obniżkach w Lidlu. Poza tym mąż mi się przyznał, że jeżdżąc na budowę, kupował sobie zapas batoników. Wydana kwota: 59,92 zł.
Muszę przyznać, że niektórych rzeczy kupiłam w tym miesiącu za dużo. Są to głównie rzeczy obniżkowe, które kusiły promocyjną ceną, a spokojnie mogliśmy się obyć bez nich.
Mięso i ryby w tym miesiącu to okazje, które trafiły się w Lidlu i w Kauflandzie na promocji. Zawsze robiąc zakupy w tych sklepach, obserwujemy produkty z kolorowymi etykietami i jak trafia się coś fajnego, to kupujemy. W tym miesiącu były to w większości jajka, pieczywo, wędliny i jogurty. Szczerze mówiąc, to nie pamiętam kiedy kupiłam te produkty w cenach regularnych, więc cieszę się, że takie promocje się zdarzają.
W normalnych cenach kupuję np. mąkę i cukier, bo niestety nie ma promocji.
Pomimo świąt wielkanocnych w tym miesiącu, nie robiłam jakoś dużo jedzenia. Z instagrama wiecie, że część jedzenia po świętach musiałam wyrzucić. Na urodzinach dzieci również nie było szaleństw. Tort zrobiłam sama, były ciasta, ciasteczka, napoje oraz talerz z wędlinami, serami, warzywami, jajkami, sałatka itp. (tzw. zimny stół).
Zapraszam Was na mój instagram, gdzie pokazuję Wam m.in. promocyjne łupy oraz co poniedziałek robię przegląd mojej lodówki na stories. Co tydzień zamieszczam też podsumowanie wydatków na zakupy spożywcze oraz zamieszczam zdjęcia produktów, które kupiłam. Zachęcam Was więc do śledzenia mojego konta, jestem pod nazwą Dziubaskowo ;)
https://www.instagram.com/dziubaskowo/
Dajcie znać jak Wam się podoba takie zestawienie, czy macie u siebie jakieś inne kategorie, których zabrakło u mnie? Podzielcie się jak wyglądają Wasze kwietniowe wydatki na jedzenie.

Komentarze
Prześlij komentarz