49. Podsumowanie czerwca 2022 - wydatki na jedzenie


W tym wpisie chciałabym Wam pokazać jak prezentowały się wydatki na jedzenie w mojej rodzinie w miesiącu czerwiec. 

Aktualnie jesteśmy rodziną 2 + 2 (dzieci mają 4 lata i rok). W kategorii jedzenie w czerwcu wydaliśmy 780,27 zł. Kategoria jedzeniowa dzieli się u mnie na poniższe podkategorie:

a.) Jedzenie do domu (zakupy spożywcze) – 711,99  zł

b.)  Jedzenie na mieście – 28,50 zł

c.)  Jedzenie do pracy (głównie kawa do pracy męża) – 0,00 zł

d.) Alkohol - 0,00 zł

e.) Jedzenie „śmieci”, czyli słodycze, chipsy itp. – 39,78 zł


 Poniżej lista kategorii produktów spożywczych, na które wydawaliśmy pieniądze w czerwcu:

  • Warzywa – 33,36 zł
  • Owoce – 184,10 zł
  • Pieczywo – 21,76 zł
  • Mleko – 42,35 zł
  • Jajka – 14,69 zł
  • Wędlina (na kanapki, parówki) – 42,93 zł
  • Sery (żółte, mozzarella, feta, twarożki) – 52,55 zł
  • Mięso (kurczak, indyk, wołowe, wieprzowe itp.) – 85,91 zł
  • Ryby – 25,43 zł
  • Jogurty (naturalne, smakowe, serki homogenizowane) – 30,04 zł
  • Mrożonki (warzywa i owoce mrożone) – 5,98 zł
  • Kawa, herbata – 6,27 zł
  • Puszki (jedzenie w puszkach np. kukurydza, tuńczyk, ananas) – 8,33 zł
  • Masło, margaryna – 3,49 zł
  • Kasza, ryż, makaron – 8,12 zł
  • Mąka, cukier – 32,14zł
  • Przyprawy – 1,23 zł
  • Suszone owoce – 0,00 zł
  • Słoiki (musztarda, majonez, ketchup, koncentrat pomidorowy) – 11,83 zł
  • Płatki śniadaniowe (owsiane, kukurydziane, ryżowe) – 2,72 zł
  • Do deserów (budyń, galaretka, kisiel, kajmak, wiórki kokosowe) – 10,96 zł
  • Dla dzieci (tubki owocowe, kaszki) – 9,92 zł
  • Inne (ciasto francuskie, tortille, napoje, gotowe dania, inne) – 77,88 zł


Na miesiąc czerwiec (jak co miesiąc) zakładałam wydać 550 zł w kategorii zakupów spożywczych i niestety trochę się zagalopowałam z tą kwotą. Zupełnie zapomniałam, że czerwiec to miesiąc, w którym rozpoczynam sezon na przetwory i kupuję z tej okazji więcej owoców. Jak widać, nie było szans, żeby zmieścić się w zakładanej kwocie. W czerwcu kupiłam 8 kg truskawek po 8,50 zł za kg (trochę przegapiłam czas, kiedy można było kupić troszkę taniej) oraz 10 kg czereśni po 7,50 zł za kg. W związku z przetworami, musiałam kupić większą ilość cukru, ale niestety w normalnej cenie po 3,22 zł za kg. Chyba nieprędko (o ile w ogóle) wrócą czasy cukru poniżej 2 zł za kilogram. 

W tym miesiącu udało nam się upolować w Lidlu mięso i ryby i zrobiliśmy sobie spory zapas do zamrażarki. Mamy ją wypełnioną po brzegi, więc teraz nadszedł czas na regularnie opróżnianie zapasów. 

Pod koniec miesiąca trafiła się promocja na mleko, po 2,15 zł za litr, więc zrobiliśmy zapas w postaci 12 opakowań. Obserwowałam również promocje na inne produkty, które mi się kończyły i gdy trafiła się okazja, to kupowałam. Regularnie korzystam w Lidlu z okazji i kupuję produkty z pomarańczowymi etykietami (50% taniej), choć ostatnio częściej mojemu mężowi udaje się coś upolować fajnego. Zauważyłam, że ostatnio rzadko odwiedzam sklep Biedronka - tak naprawdę chodzę tam tylko po produkty, które mają w promocji i których regularnie używam.


Jedzenie na mieście w tym miesiącu, to wypad do McDonald's z okazji dnia dziecka oraz zakup lodów (2 zł za gałkę w mega promocji - też z okazji dnia dziecka). Zatem w tym miesiącu wydane: 28,50 zł.


W tym miesiącu do pracy nic nie kupowaliśmy. Zatem tutaj: 0,00 zł.


Alkoholu w tym miesiącu również nie kupowaliśmy, więc i tutaj w tym miesiącu: 0,00 zł.


Wydatki związane ze słodyczami są traktowane u mnie jako osobna kategoria pod nazwą „śmieci”. Staramy się nie kupować dużo słodyczy, bo jak wszyscy wiemy są one niezdrowe, a ich ceny wcale do niskich nie należą. Piekę sama ciasta i przyrządzam różnego typu desery. W tym miesiącu udało się zejść do kwoty poniżej 40 zł, ale nadal uważam, że kupujemy za dużo słodyczy, które nie są nam aż tak potrzebne. Kilka razy kupiliśmy chipsy, jakieś herbatniki oraz inne słodycze na obniżkach w Lidlu. Chciałabym, aby w lipcu zejść do kwoty 30 zł na miesiąc w tej kategorii. Wydana kwota w czerwcu: 39,78 zł.


Ogólnie nasze zakupy spożywcze w czerwcu to w większości produkty upolowane na obniżkach. Naprawdę cieszę się, że mamy taką możliwość ratowania jedzenia i dzięki temu możemy wydać mniej. Ceny w sklepach przerażają. Zauważyłam, że coraz mniej kupujemy rzeczy na zapas, żeby nie gromadzić niepotrzebnie jedzenia. Jak na obniżkach znajdziemy produkty, które można mrozić, to oczywiście bierzemy w większej ilości, ale jeśli chodzi o rzeczy w normalnych cenach np. mąka czy cukier, to kupuję wtedy, kiedy mi się dana rzecz skończy.

Zauważyłam też, że nie robimy większych zakupów raz w tygodniu tak jak było to kiedyś, tylko jednak czas nam pozwala na to, żeby częściej wejść do sklepu i właśnie polować na obniżki. Powiem szczerze, że gdyby nie te kolorowe etykiety, to nasza kwota wydana na produkty spożywcze byłaby co najmniej 200 zł wyższa. 

W lipcu planuję zakup borówek i malin na przetwory. Będę musiała również dokupić cukier, bo pewnie mi braknie tego, co mam w domu. Mimo to, chciałabym zrobić trochę słoiczków z dżemem, sokiem i kompotem, bo lubimy takie rzeczy.


Zapraszam Was na mój instagram, gdzie pokazuję Wam m.in. promocyjne łupy oraz co poniedziałek robię przegląd mojej lodówki na stories. Co tydzień zamieszczam też podsumowanie wydatków na zakupy spożywcze oraz zamieszczam zdjęcia produktów, które kupiłam. Zachęcam Was więc do śledzenia mojego konta, jestem pod nazwą Dziubaskowo ;)

https://www.instagram.com/dziubaskowo/



Dajcie znać jak Wam się podoba takie zestawienie, czy macie u siebie jakieś inne kategorie, których zabrakło u mnie? Podzielcie się jak wyglądają Wasze czerwcowe wydatki na jedzenie.



 

Komentarze

  1. Strasznie niska stawka żywieniowa,ja bym nie dała rady na głodowych porcjach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego uważasz, że mamy głodowe porcje? Czy widziałaś porcje oraz posiłki jakie jemy? To, że wydajemy mało na jedzenie nie oznacza, że nic nie jemy. Aby wydać takie niskie kwoty trzeba m.in. dobrze zaplanować sobie posiłki z tego co mamy (a szafki, lodówki czy zamrażarki w naszych domach mają naprawdę dużo produktów, z których można wyczarować jedzenie). I jeszcze tak dla przykładu: jeśli ktoś nie kupuje ubrań to oznacza, że chodzi w jakiś łachmanach albo styranych ciuchach? ;)

      Usuń

Prześlij komentarz