53. Podsumowanie lipca 2022 - wydatki na jedzenie
Aktualnie jesteśmy rodziną 2 + 2 (dzieci mają 4 lata i rok). W kategorii jedzenie w lipcu wydaliśmy 774,31 zł. Kategoria jedzeniowa dzieli się u mnie na poniższe podkategorie:
a.) Jedzenie do domu (zakupy spożywcze) – 658,68 zł
b.) Jedzenie na mieście – 103,30 zł
c.) Jedzenie do pracy (głównie kawa do pracy męża) – 0,00 zł
d.) Alkohol - 0,00 zł
e.) Jedzenie „śmieci”, czyli słodycze, chipsy itp. – 12,33 zł
Poniżej lista kategorii produktów spożywczych, na które wydawaliśmy pieniądze w lipcu:
- Warzywa – 11,82 zł
- Owoce – 89,85 zł
- Pieczywo – 22,53 zł
- Mleko – 33,42 zł
- Jajka – 19,46 zł
- Wędlina (na kanapki, parówki) – 45,05 zł
- Sery (żółte, mozzarella, feta, twarożki) – 46,64 zł
- Mięso (kurczak, indyk, wołowe, wieprzowe itp.) – 32,38 zł
- Ryby – 9,26 zł
- Jogurty (naturalne, smakowe, serki homogenizowane) – 21,88 zł
- Mrożonki (warzywa i owoce mrożone) – 0,00 zł
- Kawa, herbata – 27,22 zł
- Puszki (jedzenie w puszkach np. kukurydza, tuńczyk, ananas) – 13,92 zł
- Masło, margaryna – 8,86 zł
- Kasza, ryż, makaron – 8,80 zł
- Mąka, cukier – 17,95 zł
- Przyprawy – 0,89 zł
- Suszone owoce – 46,23 zł
- Słoiki (musztarda, majonez, ketchup, koncentrat pomidorowy) – 14,60 zł
- Płatki śniadaniowe (owsiane, kukurydziane, ryżowe) – 3,48 zł
- Do deserów (budyń, galaretka, kisiel, kajmak, wiórki kokosowe) – 36,80 zł
- Dla dzieci (tubki owocowe, kaszki) – 62,32 zł
- Inne (ciasto francuskie, miód, napoje, gotowe dania, inne) – 85,32 zł
Na miesiąc lipiec zakładałam wydać 700 zł w kategorii zakupów spożywczych i udało nam się zmieścić w zaplanowanej kwocie. Jeśli obserwujecie mnie na Instagramie, to wiecie, że mieliśmy w lipcu jeden kryzysowy tydzień, w którym wydaliśmy zdecydowanie za dużo i potem w kolejnym tygodniu trochę przystopowaliśmy z zakupami spożywczymi. Mieliśmy tydzień wyzwania bez zakupów, ale ostatecznie nie udało się wytrwać tygodnia bez zakupów.
W lipcu również robiłam przetwory. Kupiłam borówki amerykańskie po 14 zł za kilogram oraz brzoskwinie po 4 zł za kilogram. Ceny owoców są niskie, bo zamawialiśmy od sprawdzonych osób, które mają swoje sady oraz złożyliśmy zamówienie w większym gronie osób. Zdążyliśmy też upolować cukier na przetwory po 3,59 zł. Na dzień dzisiejszy w moich pobliskich sklepach zostały tylko kartki informujące o cenie 4,99 za kilogram cukru, natomiast samego cukru brak na półkach.
W tym miesiącu udało nam się ograniczyć zakup mięsa i ryb na obniżkach w Lidlu. Jakieś pojedyncze sztuki się trafiły i w sumie zjadaliśmy to na bieżąco. Zamrażarkę nadal mamy wypełnioną po brzegi, więc regularnie opróżniamy zapasy.
Z racji zbliżającego się naszego wakacyjnego wyjazdu zamówiłam też tubki owocowe dla dzieci. Za tubkę 200 g wyszło 2,79 zł, to taniej niż w sklepie stacjonarnym. Poza tubkami zamówiłam też przez internet suszoną żurawinę i śliwki, cena za kg wyszła duża mniejsza niż w sklepach, w których robię zakupy.
W tym miesiącu również trafiła się promocja na mleko, tym razem po 2,39 zł za litr (a pod koniec czerwca było 2,15 zł), więc zrobiliśmy zapas w postaci 12 opakowań. Obserwowałam również promocje na inne produkty, które mi się kończyły i gdy trafiła się okazja, to kupowałam. Regularnie korzystamy w Lidlu z okazji i kupujemy produkty z pomarańczowymi etykietami (50% taniej), choć ostatnio częściej mojemu mężowi udaje się coś upolować fajnego. Zauważyłam, że ostatnio rzadko odwiedzam sklep Biedronka - tak naprawdę chodzę tam tylko po produkty, które mają w promocji i których regularnie używam.
Jedzenie na mieście w tym miesiącu mocno przekroczyło nasz zaplanowany budżet (50 zł). Trafił się wypad do McDonald's, jakieś lody oraz mąż był na imprezie integracyjnej z kolegami z pracy i w związku z tym wleciał też dodatkowy kebab i pizza. Poza tym zabraliśmy pierwszy raz naszą córkę do kina i chcieliśmy, żeby to jej pierwsze wyjście było takie wow, więc zakupiliśmy też popcorn w kinie. Zatem w tym miesiącu wydane: 103,30 zł.
W tym miesiącu do pracy nic nie kupowaliśmy. Zatem tutaj: 0,00 zł.
Alkoholu w tym miesiącu również nie kupowaliśmy, więc i tutaj w tym miesiącu: 0,00 zł.
Wydatki związane ze słodyczami są traktowane u mnie jako osobna kategoria pod nazwą „śmieci”. Staramy się nie kupować dużo słodyczy, bo jak wszyscy wiemy są one niezdrowe, a ich ceny wcale do niskich nie należą. Piekę sama ciasta i przyrządzam różnego typu desery. W tym miesiącu aż sama nie wierzę, że jest tutaj aż tak niska kwota. Były jakieś pojedyncze batoniki i chyba paczka chipsów, ale jestem mega zadowolona, że udało się zejść w tym miesiącu do tak niskiej kwoty. Chciałam w lipcu zejść do kwoty 30 zł na miesiąc w tej kategorii, a wydaliśmy znacznie mniej. Wydana kwota w lipcu: 12,33 zł.
Ogólnie w lipcu trochę poszaleliśmy z produktami upolowanymi na obniżkach. Naprawdę cieszę się, że mamy taką możliwość ratowania jedzenia i dzięki temu możemy wydać mniej, ale czasami przez to kupujemy niepotrzebne produkty. W lipcu większość takich produktów, to gotowe dania typu pizza, zapiekanki, lasange. Spokojnie moglibyśmy się obejść bez tych rzeczy.
W naszym przydomowym ogródku mieliśmy w lipcu fasolkę szparagową, cebulę, ogórki i marchewkę. Z balkonu zrywamy pomidorki koktajlowe. Od mamy dostaliśmy m.in. cukinię, buraki i marchewkę.
W sierpniu mamy nadal misję wyjadania zapasów. Jedziemy też na tygodniowe wakacje, więc wydatki na jedzenie na wakacjach to u nas osobny budżet. Jeśli pojawią się w sierpniu jakieś owoce w fajnej cenie, to pewnie też kupimy i zrobimy przetwory.
Zapraszam Was na mój instagram, gdzie pokazuję Wam m.in. promocyjne łupy oraz co poniedziałek robię przegląd mojej lodówki na stories. Co tydzień zamieszczam też podsumowanie wydatków na zakupy spożywcze oraz zamieszczam zdjęcia produktów, które kupiłam. Zachęcam Was więc do śledzenia mojego konta, jestem pod nazwą Dziubaskowo ;)
https://www.instagram.com/dziubaskowo/
Dajcie znać jak Wam się podoba takie zestawienie, czy macie u siebie jakieś inne kategorie, których zabrakło u mnie? Podzielcie się jak wyglądają Wasze lipcowe wydatki na jedzenie.

Komentarze
Prześlij komentarz