63. Podsumowanie października 2022 - wydatki na jedzenie

 


W tym wpisie chciałabym Wam pokazać jak prezentowały się wydatki na jedzenie w mojej rodzinie w miesiącu październik. 

Aktualnie jesteśmy rodziną 2 + 2 (dzieci mają 4,5 i 1,5 roku). W kategorii jedzenie w październiku wydaliśmy 446,64 zł. Kategoria jedzeniowa dzieli się u mnie na poniższe podkategorie:

a.) Jedzenie do domu (zakupy spożywcze) – 340,22  zł

b.)  Jedzenie na mieście – 30,00 zł

c.)  Jedzenie do pracy (głównie kawa do pracy męża, mleko w mojej pracy) – 30,00 zł

d.) Alkohol - 0,00 zł

e.) Jedzenie „śmieci”, czyli słodycze, chipsy itp. – 46,42 zł


 Poniżej lista kategorii produktów spożywczych, na które wydawaliśmy pieniądze w październiku:

  • Warzywa – 15,35 zł
  • Owoce – 12,02 zł
  • Pieczywo – 19,77 zł
  • Mleko – 9,87 zł
  • Jajka – 0,00 zł
  • Wędlina (na kanapki, parówki) – 84,14 zł
  • Sery (żółte, mozzarella, feta, twarożki) – 32,19 zł
  • Mięso (kurczak, indyk, wołowe, wieprzowe itp.) – 1,88 zł
  • Ryby – 0,00 zł
  • Jogurty (naturalne, smakowe, serki homogenizowane) – 29,48 zł
  • Mrożonki (warzywa i owoce mrożone) – 0,00 zł
  • Kawa, herbata – 14,58 zł
  • Puszki (jedzenie w puszkach np. kukurydza, tuńczyk, ananas) – 9,96 zł
  • Masło, margaryna – 24,90 zł
  • Kasza, ryż, makaron – 8,98 zł
  • Mąka, cukier – 0,00 zł
  • Przyprawy – 0,00 zł
  • Suszone owoce – 0,00 zł
  • Słoiki (musztarda, majonez, ketchup, koncentrat pomidorowy) – 8,97 zł
  • Płatki śniadaniowe (owsiane, kukurydziane, ryżowe) – 28,97 zł
  • Do deserów (budyń, galaretka, kisiel, kajmak, wiórki kokosowe) – 4,50 zł
  • Dla dzieci (tubki owocowe, kaszki) – 11,52 zł
  • Inne (ciasto francuskie, napoje, gotowe dania) – 23,32 zł


Na miesiąc październik zakładałam wydać 500 zł w kategorii zakupów spożywczych i to już kolejny miesiąc, kiedy udało nam się zmieścić w zaplanowanej kwocie. Myślę, że na tak niską kwotę wpłynęło m.in. to, że oboje z mężem pracowaliśmy, a dzieci przez większość miesiąca uczęszczały do placówek - uniknęliśmy dzięki temu podjadania między głównymi posiłkami. Znowu kupowaliśmy tylko takie produkty, które były nam potrzebne oraz te, na które trafiła się fajna promocja np. pomidory w puszce, płatki owsiane, tubki owocowe dla dzieci, sery czy masło. W tym miesiącu nie kupiliśmy ryb, a w Lidlu udało się upolować na obniżkach porcję rosołową.

Warzywa i owoce częściowo mieliśmy swoje, kilka rzeczy dostałam od mamy. Pomidory kupowaliśmy w lokalnym warzywniaku w cenie do 2 zł max za kg. Reszta warzyw i owoców upolowana na obniżkach.

Wiele produktów mieliśmy już w domu, więc na bieżąco je zużywaliśmy.

 


Jedzenie na mieście w tym miesiącu to jednorazowe zamówienie pizzy do domu. Trafiła się okazja, że wpadła nam dodatkowa zniżka na UberEats i dodatkowo mieliśmy rocznicę ślubu, więc zamówiliśmy jedzenie do domu. Zatem w tym miesiącu wydane: 30,00 zł.


W tym miesiącu mąż kupował kawę do pracy. Zatem tutaj: 30,00 zł.


Alkoholu w tym miesiącu również nie kupowaliśmy, więc i tutaj w tym miesiącu: 0,00 zł.


Wydatki związane ze słodyczami są traktowane u mnie jako osobna kategoria pod nazwą „śmieci”. Staramy się nie kupować dużo słodyczy, bo jak wszyscy wiemy są one niezdrowe, a ich ceny wcale do niskich nie należą. Piekę sama ciasta i przyrządzam różnego typu desery. Niestety to kolejny miesiąc, kiedy znowu nam coś nie wyszło. Nie jest to duża kwota, ale jednak mogłoby być mniej. Kupione były jakieś batoniki, kilka paczek chipsów plus coś jeszcze i grosz do grosza i się uzbierało. Wydana kwota w październiku: 46,42 zł.


Ogólnie w październiku nasze wydatki na jedzenie znowu były naprawdę na bardzo niskim poziomie. Dzieci praktycznie przez większość miesiąca chodziły do placówek i tam jadły posiłki, więc automatycznie w domu nie było podjadania jakiś przekąsek. Gotowaliśmy głównie z zapasów i sporadycznie dokupowaliśmy to, czego nam brakowało. Dużą pomocą przy tak niskich wydatkach to oczywiście dobre zaplanowanie posiłków tak, żeby wykorzystać to, co się ma aktualnie w domu. U nas to się sprawdza, bo dzięki temu nie kupujemy innych rzeczy na zasadzie "a może to do czegoś wykorzystam".

Niestety już od bardzo dawna nie mieliśmy takiej sytuacji, ale w październiku musiałam wyrzucić mleko (stało zbyt długo otwarte w lodówce i około 250 ml się zmarnowało) oraz kilka warzyw.  

Również październik to kolejny miesiąc, kiedy nie udało mi się kupić papryki i zrobić nasze ulubione pesto paprykowe. 


Zapraszam Was na mój instagram, gdzie pokazuję Wam m.in. promocyjne łupy oraz co poniedziałek robię przegląd mojej lodówki na stories. Co tydzień zamieszczam też podsumowanie wydatków na zakupy spożywcze oraz zamieszczam zdjęcia produktów, które kupiłam. Zachęcam Was więc do śledzenia mojego konta, jestem pod nazwą Dziubaskowo ;)

https://www.instagram.com/dziubaskowo/



Dajcie znać jak Wam się podoba takie zestawienie, czy macie u siebie jakieś inne kategorie, których zabrakło u mnie? Podzielcie się jak wyglądają Wasze październikowe wydatki na jedzenie.


Komentarze