71. Miesięczne wydatki rodziny 2 + 2 - Grudzień 2022

 

Na początku zaznaczę, że jesteśmy rodziną 2 + 2 (dzieci 4,5 i 1,5 roku). 


Osoby, które obserwują mnie na Instagramie wiedzą, że jesteśmy w trakcie budowy domu i postanowiłam, że na ten moment nie będę dzielić się wydatkami związanymi z budową, bo w najbliższych miesiącach będą one na dosyć wysokim poziomie. Rata kredytu na dom również mieści się w wydatkach związanych z domem, więc również jej nie zobaczycie w moich podsumowaniach. 



 
Wydatki są u mnie podzielone na kilka kategorii, które mam podzielone na mniejsze podkategorie, żeby łatwiej było mi analizować na co wydajemy pieniądze. Na potrzeby bloga podam Wam ogólne kategorie i kwotę jaką wydałam z krótkim opisem.

A oto kategorie wydatków w mojej rodzinie:

1.) Jedzenie: 522,03 zł

Wydatki związane z jedzeniem tj. zakupy spożywcze są szczegółowo opisane w poście nr 69 na blogu, a jadłospis z grudnia - post nr 70.


2.) Opłaty i rachunki: 919,41 zł

Na kwotę opłat składają się u mnie: 

  • czynsz za mieszkanie, 
  • prąd (płacony co 2 miesiące), 
  • gaz (płacony co 2 miesiące), 
  • telewizja i internet (co miesiąc stała kwota), 
  • telefony (co miesiąc stała kwota), 
  • ubezpieczenie na życie (co miesiąc stała kwota). 
Prąd i gaz płacone są u mnie na zmianę tj. w jednym miesiącu rachunek za prąd, a w drugim miesiącu gaz. W grudniu przyszło wreszcie rozliczenie za gaz oraz bieżąca faktura do zapłaty. Cena ogólnie kilka złotych do góry, ale generalnie nie jest źle. 

Pozostałe rachunki zgodne z tym, co było zaplanowane.


3.) Auta: 1.490,21 zł

Mamy dwa auta: ja swoim poruszam się głównie po mieście, mąż dojeżdża do pracy (około 40 km w jedną stronę, ale jeżdżą w kilka osób, więc w każdym tygodniu jeździ ktoś inny i potem się z tego nie rozliczają). 

Kwota w tym miesiącu wydana na auta to jedno pełne tankowanie w moim aucie, a mąż u siebie zmienił opony letnie na zimowe (70 zł) plus kupił zimowy płyn do spryskiwaczy (17 zł). Pozostała kwota około 1000 zł to zakup paliwa do jego auta.


4.) Zdrowie: 22,00 zł

W tej kategorii uwzględnione są prywatne wizyty u lekarzy, badania oraz wydatki na leki, ale tylko moje i męża. Leki dla dzieci są w kategorii dziecięcej. 

W tym miesiącu ta drobna kwota, to na leki na gardło dla mnie. Zaplanowana była kontrolna wizyta u dentysty całej naszej 4 (chodzimy co pół roku), ale znowu się pochorowaliśmy i musieliśmy przełożyć wizytę na styczeń.


5.) Ubrania: 0,00 zł

Tutaj wliczamy wydatki za ubrania dla mnie i męża. Ubrania dzieci zaliczają się do kategorii dziecięcej. 

W tym miesiącu zero zakupów ubrań.


6.) Chemia i kosmetyki: 23,65 zł

W tej kategorii uwzględniam tylko kosmetyki dla siebie i męża. Kosmetyki dla dzieci np. pasta do zębów, pampersy, kremy, żele do mycia itp. uwzględnione są w kategorii "Dzieci".

W grudniu na wydaną kwotę składa się zakup papieru toaletowego, żelu do mycia wc oraz płynu do mycia łazienki.


7.) Dzieci: 336,95 zł

W kategorii dziecięcej uwzględnione są opłaty za uczęszczanie do placówek, pampersy, kosmetyki dla dzieci, leki dla dzieci, ubrania dla dzieci i inne wydatki związane z dziećmi. 

W tym miesiącu mieliśmy rozliczenie nadpłat za przedszkole córki i żłobek syna, więc miesięczne opłaty grudniowe były niewielkie. 

W grudniu nasz synek przechodził ospę, wiec musieliśmy dokupić pianki na krostki oraz córka była w drugiej części miesiąca przeziębiona i konieczny był zakup syropu.

Więcej wydatków na dzieci nie było.


8.) Pies: 99,00 zł

Do naszej rodziny należy również pies. Do wydatków na psa wliczane są wizyty u weterynarza, u groomera, karma dla psa oraz inne akcesoria, które są mu potrzebne. 

W tym miesiącu wydatki na naszego pieska to zakup Sileo, czyli środka uspokajającego podczas sylwestra.


9.) Pozostałe wydatki: 680,00 zł

Tutaj wrzucam pozostałe wydatki. 

Na tę kwotę w tym miesiącu składają się wizyty u fryzjera męża oraz moja (ja byłam pierwszy raz u fryzjera od marca 2020 roku). 

Ponadto wyrobiłam sobie nowe okulary (częściowo dostałam dofinansowanie z pracy, ale 320 zł musiałam dopłacić ja).

Pozostała kwota to prezenty na święta (prezenty częściowo kupiliśmy już w listopadzie).


Podsumowując powyższe wydatki, za miesiąc Grudzień wydaliśmy:





Podsumowując wszystkie wydatki z kategorii 1-9, wydaliśmy w grudniu 4.093,25 zł

Jak widać, udało nam się zmieścić w zaplanowanym budżecie i jesteśmy ponad 1300 zł na plusie.

Kategorie, które przekroczyliśmy to tylko auta (pod koniec grudnia zatankowaliśmy oba auta do pełna, bo od stycznia 2023 paliwo miało podrożeć). Poza tym mieliśmy 2 dalsze wyjazdy, więc automatycznie wyszło większe zużycie.

Wizyta u dentysty została przełożona na kolejny miesiąc 

U dzieci wyszła niższa kwota, bo córka przez połowę miesiąca nie chodziła, a synek cały miesiąc siedział w domu i stąd niskie opłaty za pobyt w placówkach.

Pozostałe kategorie nie zostały przekroczone - to pokazuje, że dobrze znamy nasze wydatki i potrafimy zaplanować nasz budżet miesięczny. 



Co myślicie o tej kwocie? 

Czy jest ona dla Was mała/duża? 

Jak wyglądają wydatki w Waszych rodzinach?

Podzielcie się proszę ze mną Waszymi spostrzeżeniami. Dajcie znać jak oceniacie takie całościowe podsumowanie. 


Komentarze

  1. Od długiego czasu, Cię obserwuje i jestem po wrażeniem! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla tak dużej rodziny uważam, że kwota jest mała, jeszcze biorąc pod uwagę obecne ceny, które zwalają z nóg. Ale wiem też, że duzo kupujecie na przecenach, stąd tają malusienka kwota na jedzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, gdyby nie udało nam się zdobywać rzeczy na obniżkach czy korzystać z promocji, to kwota na jedzenie byłaby tu zdecydowanie dużo wyższa.

      Usuń
  3. Po tym, jak wspomniałaś o wizytach u fryzjera, wnioskuję, że tak jak u nas tylko mąż "uczęszcza" regularnie. :D Jeśli chodzi o kategorie wydatków, to trudno mi porównać do swojej rodziny, ponieważ my dużo tracimy na żłobek i rachunki za mieszkanie. Natomiast jestem pod ogromnym wrażeniem wydatków na jedzenie. Już wiem, jak kupujesz i, że głównie z promocji. Ale żeby tak wyszukać, do tego też trzeba mieć talent, więc podziwiam. :D Potrafię oszczędzać naprawdę na wszystkim, ale ta spożywka totalnie u nas leży i kwiczy... 1500-1600 niestety idzie na to. :( Może to też kwestia tego, że nie mamy zbyt dużo miejsca do przechowywania. Mała zamrażarka w lodówce, żadnej piwnicy ani komórki lokatorskiej. :( Ale no tak czy siak, chciałabym się mieścić w kwocie 1100 - 1200 zł.

    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    mniejsze_potrzeby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam włosy kręcone, więc generalnie nie mam potrzeby, żeby coś więcej robić z włosami. Nigdy ich nie farbowałam, jedynie chodzę do fryzjera, żeby je wycieniować i skrócić, żeby ładnie się kręciły :) (teraz miałam dłuższa przerwę, bo była ciąża, potem po porodzie wypadanie włosów, więc wolałam poczekać, aż mi się sytuacja unormuje). Opłaty za placówki u nas są niskie, bo mamy to szczęście, że dzieci uczęszczają do państwowych. Prywatny żłobek w naszej okolicy to koszt od 1300 zł za miesiąc..., więc naprawdę dzięki temu mamy sporo oszczędności w kieszeni. Co do jedzenia, to na instagramie widać dokładnie, że większość naszych zakupów, to promocyjne łupy i gdyby nie one, to nasze jedzeniowe wydatki byłyby dużo wyższe. A co do przechowywania, to my w piwnicy trzymamy głównie zapas mleka. Kuchnię mam na tyle dużą, że w szafkach mam umieszczone wszystkie nasze zapasy. W przedpokoju w szafie mam jedną półkę przeznaczoną na rzeczy, które już mi się w kuchni nie mieszczą (głównie zamknięte produkty). A w zamrażarce mam 3 małe szufladki i staram się tak upychać wszystko, żeby zmieściło się jak najwięcej :)

      Usuń

Prześlij komentarz